czwartek, 11 lipca 2013

Od tego momentu wszystko się zmieniło.

                                                      *następnego dnia*
Wczoraj z całą paczką śpiewaliśmy piosenki One Direction i Rihanny, to mnie odprężyło i przez cały dzień nie myślałam o występie. Jednak dzisiaj znowu obleciał mnie strach. Cóż, raz się żyję - pomyślałam. Specjalnie wstałam godzinę wcześniej, żeby chociaż przypomnieć słowa piosenki Adele- One and Only, którą miałam zaśpiewać przed burmistrzem i jego "koleżkami". Ze szkoły miałam wyjść o 15.00, a dojście do domu Max'a zajęłoby mi jakieś 40 min, więc potem nie miałabym czasu się przygotować. Szybko się zebrałam i popędziłam do szkoły, do plecaka schowałam moją czerwoną sukienkę i czarne szpilki na występ.
Lekcje minęły mi jak przez mgłę. Po lekcjach całą paczką ruszyliśmy na mój występ. Żartowaliśmy i się śmialiśmy i nawet przez moment zapomniałam o występie. Jednak, gdy doszliśmy pod drzwi domu burmistrza przeraziłam się, ale słyszałam tylko:
-Dasz radę, kochana. - mówiła Niki.
-Wierzymy w ciebie. - dorzuciła Alexix.
-Jesteś najlepsza. - zapewniał mnie Adi.
Cieszę się, że ich mam, bez nich byłoby mi trudno.
Powitał mnie Max i pokazał mi moją "garderobę" , czyi pokój, w którym miałam się przebrać. Moi przyjaciele byli już gotowi. Poprawiłam makijaż i wyszłam na podest, który miał być miejscem mojego występu. Prze podestem stal "moi ludzie". A obok mnie burmistrz, który wysyłał pokrzepiające uśmiechy i w końcu powiedział:
-Przed wami wystąpi Roksana, koleżanka z klasy mojego pierworodnego. - zaśmiał się. - Zapewniam, że ma głos jak anioł.
Wtedy zorientowałam się, że na sali jest ok.50 osób. Serce zaczęło mi bić jak oszalałe, spodziewałam się góra 10 osób. Wydaję mi się, że w moich oczach widać było przerażenie, ale Niki wysłała mi karcące spojrzenie. Postanowiłam wziąć się w garść. Uśmiechnęłam się do wszystkich zebranych.
Wtedy usłyszałam melodię. Muzyka przepełniała mnie od stóp do głowy. Czułam ją. Byłam szczęśliwa, zawsze jestem "happy", gdy śpiewam. W ten sposób wyrażam siebie. To niesamowite.
Tak szybko zleciało, nawet nie wdziałam kiedy zaśpiewałam. Kłaniałam się i usłyszałam gromkie brawa. Spodobały mi się te zachwycone miny słuchaczy.
Uśmiechnęłam się sama do siebie. Wreszcie! Kolejne doświadczenie! Lubię je zdobywać. Wygrałam z moim strachem, a to największe zwycięstwo.
Zeszłam z podestu. Adrian, Nikola i Ola rzucili się na mnie z gratulacjami. Wtedy podszedł do mnie burmistrz.
-Gratuluję młoda damo.- uśmiechnął się i jego wąsik podskoczył do góry. To był zabawny widok.
-Dziękuję. Starałam się.-uśmiechnęłam się równie serdecznie.
-To po prostu talent!-zakrzyknął burmistrz.-Mam do ciebie propozycję nie do odrzucenia.
-Słucham uważnie.-odpowiedziałam, choć w głębi duszy poczułam niepokój.
-W sobotę o 13.00, w stolicy jest Międzynarodowy Konkurs Talenów. Z każdego województwa wybierana jest jedna osoba. - puścił mi oko.-A ja nie widzę sensu robienia żadnych przesłuchań. Podczas twojego występu, uzgodniliśmy wszystko z kolegami z fachu i wszyscy są za. - uśmiechnął się zadziornie.
-Niestety, ale moich rodziców obecnie nie ma w domu i do końca tygodnia nie będzie, wiec nie będzie miał kto mnie zawieść.- powiedziałam serio zawiedziona. Bo chciałam spróbować, byłam ciekawa jak mi pójdzie w takim wysokim szczeblu, choć szczerze mówiąc nie miałam jakiś wielkich ambicji.
-O to się nie martw, dowóz załatwię. A jeśli będzie trzeba to też nocleg.- W tym momencie jakiś mężczyzna zawołał : Włodek!! - Już, moment. - odpowiedział w pośpiechu burmistrz.- Przyjdź do mnie w sobotę o 9.00.-dokończył, a odchodząc rzucił.-Przygotuj dwie dowolne piosenki.
Zdziwicie się, ale już się nie bałam, a moją pierwszą myślą było: "Zaśpiewam Nothing like us- Justina Biebera i piosenkę A Fize Frenzy - Almost lover."
Spojrzałam na nich, a oni zaklaskali. Byli ze mnie dumni. Cieszyłam się jak dziecko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz